Artykuł
Elita bolszewicka
Data dodania: 2016-12-01
Data dodania: 2016-12-01

Wybrane fragmenty pochodzą z: Elita bolszewicka (III). Studjum socjologiczne, cyt. za: „Przegląd Współczesny”, t. 21, zesz. 61, 1927, s. 228-230, 232, 237-239, 248-251 i 260-265. Przedruk: Antykomunizm polski. Tradycje intelektualne, (red.) B. Szlachta, Ośrodek Myśli Politycznej, Kraków 2000.

 

Według nauki Lenina partia komunistyczna jest awangardą bojową proletariatu w okresie przygotowania i przeprowadzenia rewolucji socjalnej. Po dokonaniu zaś rewolucji zadaniem partii komunistycznej jest utrwalenie jej zdobyczy, tudzież tworzenie nowych form gospodarczych, socjalnych i politycznych. Przez cały zatem czas od przygotowania rewolucji aż do wprowadzenia i utrwalenia nowego ustroju socjalnego i politycznego partia komunistyczna zachowuje w stosunku do proletariatu charakter jego wodza kolektywnego w czasie wojny. Posiada więc ona pełną i nieograniczoną władzę, czyli sprawuje dyktaturę w imieniu proletariatu.

Organizacja partii komunistycznej musi zatem odpowiadać temu jej charakterowi i tym jej zadaniom. Umysł Lenina, nastawiony na uchwycenie władzy jako na główny cel wszelkiego działania, upatrywał też od początku najważniejszą dziedzinę swej pracy i troski w zagadnieniu organizacji partyjnej. W łonie pierwotnej socjaldemokratycznej partii rosyjskiej najbardziej zażarte były spory prowadzone nie o takie lub inne poglądy zasadnicze, ani o te lub owe punkty programu partyjnego, ale o zagadnienia organizacyjne.

Sprawa definicji pojęcia członka partii stała się na drugim kongresie partyjnym, odbytym w roku 1903 częściowo w Brukseli, częściowo zaś w Londynie, powodem rozbicia starej partii na dwie grupy„bolszewików” i „mienszewików”, które mimo obustronnych starań nie porozumiały się ze sobą już nigdy i rozwinęły ostatecznie jako dwie najbardziej sobie wrogie partie polityczne.

Zgodnie z określonym na wstępie charakterem i celem partii komunistycznej, Lenin opiera jej organizację na zasadzie tzw. „centralizmu demokratycznego”, mającego łączyć zasadę demokratycznej równości i wolności wszystkich członków partii z zasadą bezwzględnej ich dyscypliny nie tylko administracyjnej, lecz także intelektualnej i duchowej. Gdy więc zasady programowe i taktyczne ustala partia w drodze swobodnej dyskusji, poprzedzającej ostateczne głosowanie, gdy wybór swoich organów partyjnych przeprowadza ona także w warunkach wolności indywidualnej członków w ocenie każdego kandydata, to z chwilą zapadnięcia decyzji przez oświadczenie się większości za tą lub inną zasadą, po dokonanym wyborze organów kierowniczych ustaje wolność sądów wobec kierowniczych zasad, ustaje równość w stosunku do wybranych. Miejsce ich zajmuje bezwzględny obowiązek uznania i przyjęcia bez jakichkolwiek zastrzeżeń uchwalonej zasady lub normy i bezwzględnego posłuszeństwa wobec wybranych organów kierowniczych.

Pojęcie centralizmu i dyscypliny partyjnej wykracza tu daleko poza funkcje czysto administracyjne i poza obowiązek formalnego posłuszeństwa wobec przełożonych. Centralizm ten i dyscyplina dotyczą nie tylko praktycznego działania członków partii, lecz także sposobu myślenia i odczuwania. Partia jest czymś więcej niż zżyta z sobą i kochająca się rodzina, więcej niż nawet oddział dobrze zdyscyplinowanego wojska. Partia jest zakonem, którego każdy członek przejęty jest identyczną wiarą, wiedzą i wolą tak w zakresie celów, jak i środków naznaczonego działania.

Ale przy całej sile swoich instynktów stadnych ludzie różnią się jednak od siebie tak dalece temperamentami, charakterami, umysłami i wrażliwościami, że siła liczebna skupień ludzkich musi stać w odwrotnym stosunku do ich wewnętrznej psychicznej zwartości. Innymi słowyim dane skupienie ma być bardziej zwarte i jednolite wewnętrznie, tym mniej może ono być liczne. Tymczasem zarówno charakter partii komunistycznej jako awangardy proletariatu rewolucyjnego, jak ciążący na niej obowiązek przygotowania i przeprowadzenia rewolucji socjalnej tudzież wytwarzania nowych form bytu socjalnego wymagają, aby partia była nie tylko liczną, lecz masową, aby skupiała w swych szeregach setki tysięcy członków, zdolnych do podjęcia i przeprowadzenia zadań.

Sprzeczność tę przezwyciężył Lenin przez wprowadzenie zasady hierarchii do organizacji partyjnej. Hierarchia ta, nieformalna wprawdzie, lecz czysto faktyczna, jest niemniej rozwinięta i przeprowadzona ściśle i konsekwentnie. Obiektywne kryterium stanowiska na drabinie faktycznej hierarchii partyjnej stanowi długotrwałość i zakres pozytywnego wyniku próby, jakiej poddanym jest każdy członek partii na wierność zasadom programu, na posłuszeństwo i lojalność wobec przełożonych, wreszcie na wytrzymałość, odwagę, poświęcenie, inicjatywę osobistą i konsekwencję w poruczonym mu działaniu. Z tych elementów składa się pojęcie „zasłużoności”, czyli tzw. „stażu” partyjnego, według którego członkowie partii są ustawiani w grupy hierarchiczne jedna nad drugą. […]

Stopień, zajmowany w hierarchii partyjnej przez danego członka, decyduje o wpływie, jaki zostaje mu zastrzeżony w obrębie samej partii. Nie przesądza on jednak jego stanowiska w służbie państwowej, co określane jest według innych kryteriów i przez inne organy partyjne. […]

Organizacja partii w ogólnym schemacie przedstawia się tedy następująco: u dołu członkowie partii skupieni są w swoich „jaczejkach”. Te łączą się w „wołkomy”, które z kolei tworzą „ukomy”, dalej „gubkomy”, „obkomy”, wreszcie „cik” z „polit­biurem” i „trojką” na czele. Organizacja składa się z pięciu instancji, pozostających od góry do dołu w stosunku nadzorczym i aprobatywnym co do każdej bez wyjątku sprawy. Organem najwyższym efektywnie rządzącym jest „politbiuro” ze swoim sekretariatem, czyli wszechmocną „trojką”. Gdy przed rokiem do tej „trojki” należeli Stalin, Zinowiew i Kamieniew, to był faktyczny duumwirat tych dwóch pierwszych, ponieważ trzeci był faktycznie figurą drugoplanową. Obecnie, gdy w „trojce” zasiada Stalin sam z dwoma swoimi figurantami, mamy do czynienia z faktycznym jedynowładztwem.

Tak wygląda zasada centralizmu demokratycznego w praktyce. Masa partyjna wypowiada się bezpośrednio w działalności partii tylko na najniższym stopniu organizacji w „jaczejkach” i „woł­komkach” względnie „rajkomach”. Im wyżej, tym szybciej znika masa, pozostawiając miejsce elicie partyjnej i wysokiej biurokracji, która rządzi niepodzielnie i mimo nadmiarów zjazdów i konferencji w gruncie rzeczy całkiem niezależnie od masy partyjnej. Ustrój taki daje przy zachowaniu zasady demokracji formalnej i elekcji organów maksimum trwałości rządów i stałości ich działania.

Zorganizowana w taki sposób partia zobowiązuje swoich członków do bezwzględnej dyscypliny.[…]

Dyscyplina partyjna nie rozciąga się na bynajmniej wyłącznie na dziedziny pracy publicznej członków, lecz obejmuje całe ich życie zarówno publiczne, jak prywatne. Władza partyjna nie tylko wyznacza członkowi rodzaj pracy, jej miejsce i czas, lecz także nadzoruje ściśle jego tryb życia, jego stosunki prywatne, nawet zachowanie się w różnych sytuacjach. Członkowi więc partii komunistycznej nie wolno np. okazywać upodobania do komfortu w ubraniu i mieszkaniu, co jako tzw. „burżuaznyj obraz żyzni”„burżuazyjny sposób życia” jest bardzo często powodem nagany zarówno partyjnej, jak publicznej. Nierzadko zaś zdarza się, że powoduje wręcz wykluczenie z partii. […]

Objawianie jakichkolwiek uczuć religijnych jest komunistom surowo zabronione. Wykonywanie zaś praktyk religijnych zagrożone zgoła wykluczeniem z partii. Nawet ujawnione zamiłowanie do lektury dzieł np. filozoficznych, z punktu widzenia doktryny komunistycznej nieprawomyślnych, może narazić przeciętnego komunistę na naganę i jej skutki.[…]

Ideę rządów partyjnych bolszewicy pierwsi doprowadzili do ostatnich konsekwencji. System rządów „partiokratycznych”, przemyślany i zastosowany przez bolszewików w celu przeprowadzenia rewolucji socjalnej, przejęli następnie faszyści włoscy dla zapobieżenia tej rewolucji, dzisiaj zaś stosuje go Kuo-Ming-Tang kantoński dla zjednoczenia i emancypacji Chin.

Partiokracja bolszewicka, podobnie jak faszystowska, ma bardzo niewiele wspólnego z pojęciem takich rządów partyjnych, jakie jest powszechnie przyjęte we współczesnych demokracjach. Rządy partyjne w rozumieniu bolszewickim czy faszystowskim różnią się od takich rządów w warunkach demokracji parlamentarnej zasadą absolutnej wyłączności i odrzuceniem wszelkiej koalicji i współdziałania z innymi partiami.

W bolszewickim systemie partiokratycznym, partia nie tylko rządzi, ale rządzi także zasadniczo wyłącznie, absolutnie, nieograniczenie, z zaprzeczeniem wszelkim innym partiom prawa nie tylko działania, współdziałania i przeciwdziałania, lecz nawet jawnego istnienia. W ten sposób partia przez partiokrację dochodzi do zaprzeczenia siebie samej. Zatraca się w zupełności nie tylko etymologiczne znaczenie wyrazu partii jako części pewnej całości, ale także zmienia się socjologiczny charakter partii. Przestaje ona być jedną z grup zasadniczo równouprawnionych do władzy i walczących o nią mniej lub więcej jednakowymi środkami i metodami, i staje się grupą wydzieloną całkowicie ze społeczeństwa i postawioną ponad nim jako do rządzenia jedynie z takich czy innych powodów powołana i wykwalifikowana.

Silna wiara w dane posłannictwo i w siebie jako najlepiej wykwalifikowanego do spełnienia tej misji, więc poczucie elitaryzmuto podstawa psychologiczna wszelkiej partiokracji. Bolszewicy wierzą niewzruszenie w możliwość nadania ludzkości lub przynajmniej znacznej jej części ustroju socjalistycznego środkami przymusu państwowego, w wierze tej czerpiąc zarazem wiarę w siebie samych jako najodpowiedniejszych wykonawców tego zadania. Każda silna i żywa wiara jest eksluzywną i mało skłonną do tolerancji. Sam fakt wiary staje się podstawą pewnego elitaryzmu w tym znaczeniu, że grupa, danym wierzeniem związana, wydziela się z całości i przeciwstawia wszystkim innym grupom. Im bardziej zaś sprzecznym jest to wierzenie w swej treści i w płynących z niej nakazach z innymi wierzeniami, tym poczucie tego elitaryzmu musi być silniejszym. U bolszewików więc, których wierzenie przedstawia doktrynę tak zasadniczo sprzeczną z pojęciami i wierzeniami powszechnie panującymi, której realizacja dotyka tak głęboko najistotniejszych interesów życiowych zarówno klas, jak jednostek, poczucie tej przeciwstawności musi być maksymalne, takim też musi być poczucie ich elitaryzmu jako emocjonalnego korelatu tamtego wierzenia.

W świetle tych rozważań partiokratyzm, w rozumieniu bolszewickim, a w znacznym stopniu także faszystowskim, jest formą bardzo radykalnego i bardzo intensywnie odczuwanego i konsekwentnie przeprowadzanegoarystokratyzmu. Toteż arystokratyzm tak absolutny i tak niezachwiany w pojmowaniu swego stosunku do masy rządzonej, jaki widzimy u bolszewików, wykazują tylko wczesne epoki feudalizmu i rycerstwa z okresu wojen krzyżowych. Różnica na korzyść siły arystokratyzmu bolszewickiego zachodzi tylko ta, że poczucie lepszości i wyższości, stanowiące treść wszelkiego arystokratyzmu, wyraża się tu jaśniej i konkretniej jako zdolność szczególnie jasnego, logicznego i przez to rzekomo całkowicie zgodnego z obiektywną prawdą ujmowania procesów socjalno-historycznych i kierowania nimi w pewnym zakresie. Treścią więc arystokratyzmu bolszewickiego jest poczucie lepszości nie rodowej, moralnej lub wojskowej, ale polityczno-intelektualnej. Bolszewicy uważają się po prostu za politycznie mądrzejszych, niż wszyscy inni, za bardziej niż inni uzdolnionych do zgodnego z obiektywną prawdą pojmowania istoty procesów historycznych i socjalnych. Stąd płynie ich poczucie wyższości nad wszystkimi innymi. Tu czerpią oni najgłębsze sankcje moralne dla wszystkiego, co robią. […]

Partia jest jedyną siłą rządzącą nie faktycznie, ale programowo, zasadniczo, konstytutywnie. Więc przynależność do partii jest pierwszym zasadniczym warunkiem dla jednostki do uczestniczenia jej w procesie rządzenia, do wykonywania jakichkolwiek funkcji z rządzeniem związanych. Jest to zasada maksymalnej przeciwstawności rządzących do rządzonych, zasada skrajnego arystokratyzmu. Bolszewicy przeprowadzają ją z niezłomną logiką i konsekwencją. Taka np. instytucja frakcji, która polega na tym, że gdzie bolszewicy uczestniczą w jakiejś kolektywnej pracy na równi z niebolszewikami, obowiązkiem ich jest natychmiast wydzielić się z tego kolektywu w specjalną zamkniętą grupę czyli tzw. „frakcję”, w jej łonie naradzać się nad biegiem danej pracy i nad sposobami najskuteczniejszego kierowania nią wedle zasad i celów partii, tudzież we wszystkim postępować solidarnie ze sobą. Czy to więc będzie grupa robotników, pracujących wspólnie przy budowie mostu czy zjazd geometrów lub weterynarzy, zawsze obecni tam komuniści mają obowiązek utworzenia, w łonie tej grupy robotniczej czy owego zjazdu, osobnej frakcji komunistycznej, której celem jest nadzorowanie i kierowanie całym przedsięwzięciem. […]

[…] genetyczne, charakterologiczne, umysłowe i organizacyjne właściwości elity bolszewickiej dają nam obraz zjawiska socjologicznego, dotąd w historii form społecznych nie widzianego. W elicie tej widzimy przed sobą grupę współdziałających ludzi, która zorganizowana na zasadzie bezwzględnej dyscypliny, związana silnymi pozytywnymi i negatywnymi wierzeniami w jedną całość psychiczną czuje się uzdolnioną, więc także uprawnioną, powołaną i zobowiązaną do przekształcenia podległego jej władzy skupienia ludzkiego w tzw. „socjalistyczne” społeczeństwo, tudzież do pomagania wszystkimi środkami, wszędzie i wszystkim, którzy w stosunku do innych skupień ludzkich podobny zamiar powezmą.

Elita bolszewicka sama siebie nazywa „partią”. Jest to jednak nazwa przede wszystkim historyczna. W początkowych stadiach swego rozwoju elita bolszewicka miała istotnie charakter partii
w potocznym rozumieniu wyrazu. Ale w późniejszych stadiach rozwoju, przebiegającego w pewnych szczególnych warunkach, zaczęła przybierać charakter sekty, a to dzięki wzrostowi pojęciowej i uczuciowej homogenizacji wszystkich jej członków. Dzięki temu elita bolszewicka zatraciła dość szybko cechy partii politycznej zwyczajnego typu, a w miejsce ich wytworzyła cechy raczej zakonu wojującego i władającego, porządkującego i przekształcającego podległe mu skupienie ludzkie. Pod pewnymi względami narzuca się tu analogia ze słynnym eksperymentem Jezuitów, podjętym ongiś w Paragwaju w celu zorganizowania społeczeństwa i państwa czysto teokratycznego.

Najbardziej charakterystyczną cechą elity bolszewickiej w obecnym jej stanie jest pewnego rodzaju wybitny arystokratyzm czy teżjak to sami pisarze bolszewiccy nazywająpoczucie „awangardyzmu” i „elitaryzmu” w stosunku do reszty społeczeństwa, podlegającego ich władzy. Treścią tego arystokratyzmu czy awangardyzmu jest wiara, że doktryna Karola Marksa jest jedynie prawdziwą i że oniczłonkowie elity bolszewickiej, są jedynymi, którzy istotę tej doktryny w jedynie właściwy sposób pojęli. Dzięki temu elita bolszewicka jest przekonana, że zdołała wyprzedzić wszystkich innych w rozumieniu obiektywnie koniecznych stadiów dalszego rozwoju gospodarczego, politycznego i kulturalnego całej cywilizowanej ludzkości, z czego znowu wynika dla niej obowiązek moralny i socjalny przyspieszenia tego rozwoju przez usuwanie wszystkiego, co go ich zdaniem utrudnia i opóźnia, tudzież przez wynajdywanie i konstruowanie nowych form gospodarczych, politycznych i kulturalnych, które temu rozwojowi najlepiej odpowiadają lub będą odpowiadały.

Przykładu równie wielkiego zbiorowego zuchwalstwa intelektualnego i moralnego nie znają dzieje cywilizacji ludzkiej. Pod tym względem założyciele najpotężniejszych religii i najśmielsi reformatorzy socjalni i polityczni wydają się ludźmi skromnymi i bojaźliwymi w porównaniu z wodzami bolszewizmu. Jedynie tylko wodzowie Wielkiej Rewolucji Francuskiej zbliżają się do bolszewików, jakkolwiek i oni nie dorównują im pod względem zuchwalstwa inicjatywy i rozległości jej zakresu.

 

 

Najnowsze artykuły