Artykuł
Reformy gospodarcze i społeczne faszyzmu
Data dodania: 2016-12-01
Data dodania: 2016-12-01
Leopold Caro, Reformy gospodarcze i społeczne faszyzmu, Warszawa 1933, s

Pierwodruk: Warszawa 1933, s. 1-22. Przedruk: Amica Italia. Polscy prawnicy wobec włoskiego faszyzmu. 1922-1939, Ośrodek Myśli Politycznej, Kraków 2004.

 

Pragnę na wstępie zaznaczyć, że nie mam zamiaru mówić o całym problemie faszyzmu, a więc ani o walkach

Watykanem, zakończonych całkowitą zgodą obu stron i wzajemnymi wyrazami uznania, ani o reformach wychowawczych, stwarzających tam nowego człowieka, tym samym bardzo głęboko wrzynających się w problem kulturalnej przyszłości Włoch. Ograniczę się do reform społecznych i gospodarczych, jakich faszyzm dokonał w ciągu minionego w październiku 1932 r. dziesięciolecia.

Głosząc idee solidaryzmu jako jedyny sposób wyjścia z rozpaczliwej sytuacji gospodarczej chwili obecnej, widzę w spółdzielczości i w ustroju korporacyjnym dwa wcielenia w życie myśli solidarystycznej. Stąd rodzi się dla mnie pokrewieństwo obu kierunków.

Nie znaczy to jednak, aby ustrój korporacyjny miał być urzeczywistniony w innych państwach tak samo, jak we Włoszech, z podobnym jak tam ograniczeniem wolności osobistej i tymi samymi metodami. W szczególności daleka ode mnie jest myśl zalecania tego, co się stało i dzieje dotąd we Włoszech, do naśladowania w Polsce. Chciałem po prostu przedrzeć opary i mgły tendencyjnych wiadomości, szerzonych przez pisma periodyczne Wiednia, Berlina, Frankfurtu czy Paryża, bądź w interesie międzynarodowego kapitalizmu, bądź takiegoż socjalizmu i zrozumieć wielki przewrót pokojowy, dokonany we Włoszech w ostatnim dziesięcioleciu.

Słynny historyk Ranke[1] uznaje za główne zadanie historii wierną relację, wie es eigentlich war! To jest i moim celem. Oczywiście osiągnięcie tego celu jest niezmiernie trudne, częściowo nawet niemożliwe. Życie biegnie zbyt szybko, nie podobna uchwycić wszystkiego, co się dzieje i powiązać ze sobą bez błędów, przyczyn i skutków. Czasem nawet niektórych się nie dostrzega. Dobre chęci tu oczywiście nie wystarczają. Zdawało mi się jednak, że najbardziej zbliżyć się mogę do szczytnego celu, jaki sam wytknąłem, ograniczając się do streszczenia wydanych ustaw i do gromadzenia jak największej ilości faktów, oraz pozostawiając wyciąganie z nich wniosków w przeważnej liczbie wypadków wykształconemu czytelnikowi.

Benito Mussolini objął rządy w Italii na zasadzie rozkazu królewskiego z 29 października 1922 r., a więc przeszło 10 lat temu.

Olbrzymie reformy, jakie w tym czasie we wszystkich przeprowadził dziedzinach, odnoszą się przede wszystkim do kwestii socjalnej. Położenie pracowników było w pierwszych latach po wojnie wprost rozpaczliwe. Robotnicy rolni i to nie tylko socjalistyczni, ale i katoliccy z obozu Popolari, domagali się wywłaszczenia właścicieli latyfundiów, następnie zaś część ich przeszła do żądania gospodarowania w wielkich kolektywach na wzór sowieckich kołchozów. Groziła rewolucja socjalna. Ani Nitti, znany wróg Polski, ani Giolitti[2], ani Bonomi[3] czy Facta[4], nie zdołali nic uczynić dla jej stłumienia. Podpalano domy i stodoły, niszczono bydło i zapasy żywności po wsiach, a izby robotnicze wymierzały dotkliwe grzywny tym, którzy wbrew ich rozkazom oddawali się pracy na roli. W przemyśle ciężkim w sierpniu 1920 r. wybuchł strajk, obejmujący do pół miliona ludzi. W Turynie i Mediolanie robotnicy we wrześniu 1920 r. zajęli fabryki, a wnet potem i w innych miejscowościach wywiesili czerwoną chorągiew.

Wówczas to obudził się ruch faszystowski, zapoczątkowany zgromadzeniem, odbytym z inicjatywy Mussoliniego w Mediolanie 23 marca 1919 r. Obudził się wedle wyrażenia Alfreda Rocco „głęboki instynkt narodowy”, a w zgromadzeniu wzięli udział byli żołnierze frontowi z okopów strzeleckich, pragnący przywrócenia porządku i karności w życiu państwowym oraz solidarności klas i utworzenia silnego rządu. Ruch ten wzrastał z każdym miesiącem z siłą lawiny i w r. 1921 rozporządzał już dwoma pismami: „Popolo d’Italia” pod redakcją Mussoliniego i „Lavoro d’Italia” pod redakcją Edmonda Rossoniego. Nastawienie pierwszego przeciw zawodowym politykom i wielkiemu kapitałowi jako dwóm źródłom powszechnego niezadowolenia odzwierciedlają jego słowa: „Naród i praca, znajdujące swój wyraz w naszych pismach muszą się połączyć przeciw pasożytom, jakimi są polityka i finanse”. Na wiosnę 1921 r. nowo założone stronnictwo wysyła już 35 posłów do Izby poselskiej, a w r. 1922 jest już najpotężniejszym stronnictwem w całym państwie.

W lipcu tegoż roku komuniści włoscy, którym spać nie dawały laury Sowietów, przygotowali ogłoszenie strajku generalnego, który faktycznie wybuchł l sierpnia. Komuniści zajęli Ankonę, a rząd bezradnie przypatrywał się ich akcji.

Ale we Włoszech, odmiennie niż w Rosji, żył liczny zastęp ludzi, nie zaślepionych złudnym blaskiem frazeologii bolszewickiej, kochających swój naród, pragnących przywrócenia porządku i gotowych narazić życie w obronie swych ideałów. Mussolini w ich imieniu ogłosił 20 września konieczność obalenia bezradnego rządu Facty i ujęcia władzy w swoje ręce. Na rozkaz kwadrumwiratu, złożonego z Balbo[5], de Vecchi[6] i Bianchiego[7] faszyści pomaszerowali w dniu 28 października na Rzym. Następnego dnia król powierzył Mussoliniemu szefostwo rządu, które tenże dotąd sprawuje.

W tych warunkach przemysłowcy, zagrożeni przez komunizm, ujrzeć musieli jedyny ratunek w faszyzmie i poczęli go wydatnie subwencjonować. Jeśli jednak sądzili, że w zamian za to Mussolini pójdzie jednostronnie za nimi i nie będzie troszczył się o dobro robotników, zawiedli się mocno. Gdy robotnicy metalowi w liczbie 100 000 w marcu 1925 r. rozpoczęli strajk w Monfalcone koło Triestu, oświadczyło stronnictwo faszystowskie: „Jeśli przemysłowcy sądzą, że faszyści bronić będą tylko praw przemysłowców, a zapomną o ich obowiązkach, to się gruntownie mylą”. A Mussolini powiedział:

„W systemie faszystowskim robotnicy przestali być wyzyskiwani i stali się współpracownikami i współproducentami, których poziom egzystencji należy podnieść materialnie i moralnie w miarę sytuacji i możności”. Strajk skończył się zwycięstwem robotników. Przemysłowcy, zgrupowani w „Centralnym Związku Przemysłu Italskiego” (Confederazione Generale dell’ Industria Italiana) ukorzyć się musieli przed dyktatorem i zawarli z nim umowę z 2 października 1925 r., uznającą zasadę solidar-ności wszystkich warstw, głoszoną przez faszystów. Ukorzył się również radykalny Związek Pracy (Confederazione Generale del Lavoro), liczący z początkiem 1920 do dwóch milionów członków i zrywając z partią socjalistyczną, zbliżył się do Mussoliniego. Ale nie uratował tym krokiem odrębnej swej egzystencji. Syndykaty faszystowskie liczyły już z końcem 1924 roku 1 776 000 członków, z końcem 1925 roku 2 150 000 członków. Jednocześnie liczba członków Związku Pracy zmalała do 100 000.

W roku 1927 Zarząd Związku oświadczył się za pełnym poparciem reżimu faszystowskiego i rozwiązaniem własnej konfederacji.

Powstało więc miejsce dla koncepcji syndykatów faszystowskich, których organizację ustaliła ustawa z 3 kwietnia 1926 r., regulamin z l lipca 1926 r. i dekret królewski z 17 lutego 1927 r.

Wedle tych ustaw tworzy się związki zawodowe zarówno dla robotników, jak i dla pracodawców. Do istnienia prawnego związku wymaga się uznania ze strony władzy rządowej. Uznanie to nie następuje, gdy ono „okaże się niepożądane z przyczyn natury gospodarczej, politycznej lub społecznej”, mimo dopełnienia wszystkich wymaganych warunków formalnych (Art. 13 reg. l lipca 1926). Do związków zawodowych należeć mogą obywatele włoscy oraz ci cudzoziemcy, którzy mieszkają w Italii przynajmniej od lat 10, o ile liczą powyżej lat 18-tu, a „których moralność i poglądy polityczne są z punktu widzenia narodowego bez zarzutu”. Pracownicy umysłowi i fizyczni należeć winni do odrębnych stowarzyszeń. Nie wolno tworzyć związków zawodowych wojskowym wszelkich stopni i rodzajów broni, urzędnikom państwowym, prowincjonalnym, gminnym, kolonialnym, zatrudnianym w przedsiębiorstwach państwowych lub w zakładach dobroczynności publicznej oraz profesorom wyższych i średnich zakładów naukowych. Zadania związków są bardzo rozległe.

Oprócz właściwych zadań gospodarczych, jak zawierania umów o pracę i płacę, godzenia sporów między robotnikami a pracodawcami oraz popierania wytwórczości krajowej – wszakże z wyraźnym wyłączeniem wszelkiej czynności zarobkowej – należą do nich pomoc materialna i oświatowa, tudzież kształcenie moralne i ducha narodowego swych członków.

Prezesami i sekretarzami związków zostać mogą tylko osobistości o uznanych przez władze kwalifikacjach moralnych i narodowych a wybór ich podlega zatwierdzeniu przez władzę rządową, odwołalnemu w każdym czasie. Oprócz prezesów i sekretarzy związki zawodowe wybierają rady zarządzające, które mogą być również przez właściwego ministra każdego czasu wedle uznania rozwiązane.

Związki nie są ciałami samorządnymi, ale organami państwowymi i jako takie mogą być każdej chwili przez rząd usunięte. Robotnicy tworzą osobno związki (syndykaty), pracodawcy osobne.

Z chwilą, gdy do syndykatu wpisała się przynajmniej 1/10 część ogółu robotników, względnie gdy pracodawcy wpisani do syndykatu zatrudniają przynajmniej 1/10 część pracowników, przebywających w danym okręgu, syndykat uzyskuje prawo reprezentacji całego ogółu i zawierania za wszystkich umów wiążących o pracę i płacę na pewien określony przeciąg czasu. Wolno zarówno pracownikom, jak pracodawcom, zawiązywać i więcej syndykatów, ale tylko jeden w całym powiecie otrzymuje uprawnienia oficjalnej reprezentacji ogółu.

W ten sposób syndykat robotniczy, pozostający pod ciągłą kontrolą rządu, uzyskuje korzystniejsze warunki dla całej warstwy robotniczej, aczkolwiek do syndykatu nie wpisanej, ustaje bezbronność jednostki robotniczej wobec przewagi kapitału przemysłowego, a przedsiębiorca, nawet nie należący do syndykatu swej gałęzi produkcji, zmuszony jest ze swej strony poddać się warunkom, ustalonym dla wszystkich przez syndykat, do którego winien by należeć. W zamian wszyscy robotnicy, a więc i nie członkowie, obowiązani są do uiszczania składki na rzecz oficjalnej swej reprezentacji, a wszyscy przemysłowcy, i nie członkowie, na rzecz swojej.

Wysokość rocznych opłat pracodawców nie może przewyższać płacy dziennej ogółu zatrudnionych u nich pracowników, wysokość opłaty pracownika wynagrodzenia jego za jeden dzień pracy.

Z zebranego funduszu przeznacza się 10 % na kapitał żelazny, a po kilka procent na rzecz instytucji opieki nad dziećmi od 8 do 14 lat i młodzieńców oraz dziewcząt od 14 do 18 lat (Opera Nazionale Balilla), nad macierzyństwem i niemowlętami (Organizazione Nazionale di Maternitŕ ed Infanzia), na cele narodowego patronatu opieki społecznej (Patronato Nazionale per Assistenza Sociale) oraz na potrzeby kulturalne robotników w czasie wolnym od pracy do rąk powołanej w tym celu osobnej instytucji (Opera Nazionale Dopolavoro).

Skoro podstawowe warunki pracy, a w szczególności wysokość i sposób uiszczania płacy, czas pracy i czas trwania umowy zostały ustalone przez syndykaty pod kontrolą władz rządowych, strajk nie mógłby w niczym zmienić na dalszą korzyść położenia warstwy robotniczej. Dlatego jest zakazany. Ale zakazany jest również lokaut ze strony przedsiębiorców przemysłowych, wyrzucających poza Włochami na bruk robotników z chwilą stagnacji i przerzucających na nich tym sposobem wszystkie jej ujemne następstwa, niedopuszczających ich jednak do udziału ani w osiągniętej tą drogą zwyżce cen, ani w zyskach, osiągniętych w czasie dobrej koniunktury.

Związki powiatowe łączą się w federacje prowincjonalne, a te znów w konfederacje, obejmujące całe Włochy.

Zarówno robotnicy, jak pracodawcy ugrupowani są wedle zawodów. Istnieje konfederacji po sześć w każdej grupie, a mianowicie: przemysłowa, rolnicza, kupiecka, przewozu morzem i powietrzem, przewozu lądem i rzekami i bankowa. Ponadto istnieje 13. konfederacja: zawodów wolnych i artystów. Wreszcie utworzono dwie powszechne konfederacje: pracodawców i pracowników, do których to ostatnich dołączono konfederacje osób, uprawiających wolne zawody.

Syndykaty pracodawców i pracowników łączyć się mogą przygodnie dla zakładania humanitarnych kas wsparcia, spraw wychowania narodowego, tworzenia spółdzielni i towarzystw ubezpieczeniowych. Ponadto połączenie nastąpić może przy pomocy centralnych organów łączności, celem utworzenia wspólnej, wyższej organizacji w pewnej gałęzi wytwórczości. Organizacja taka nazywa się korporacją. Korporacja jest organem administracji państwowej. Zadaniem jej jest zażegnywanie sporów miedzy syndykatami, popieranie inicjatywy, mającej na celu rozwój wytwórczości, zakładanie biur pośrednictwa pracy oraz popieranie wykształcenia zawodowego.

Nad wszystkimi korporacjami stoi Rada Narodowa Korporacyjna (Consiglio Nazionale delle Corporazioni), stworzona ustawą z 20 marca 1930 r. Jest ona wedle porównania Mussoliniego sztabem generalnym armii pracy. Jest to również urząd państwowy, a nie żadne ciało samorządne. Prezesem rady jest każdorazowy szef rządu, a w jego zastępstwie Minister Korporacji. Rada dzieli się na siedem sekcji, grupujących siedem kategorii zawodów, już wyszczególnionych. Narodowa Rada Korporacyjna jest przede wszystkim instytucją opiniodawczą. Może ona wypowiadać swą opinię we wszelkich sprawach, zostających w związku z wytwórczością narodową. Do zadań Rady należą m.in. urzeczywistnienie zasad karty pracy, opieka syndykatów nad członkami-pracownikami, zakładanie instytucji korporacyjnych i rozwój wytwórczości, uzgodnienie działalności poszczególnych syndykatów, popularyzowanie zasad ustroju korporacyjnego oraz opracowanie projektów ustaw i rozporządzeń, dotyczących pomocy i opieki społecznej, tudzież wszelkich stosunków między pracodawcami a robotnikami. Ponadto Narodowa Rada Korporacyjna może na żądanie syndykatów oraz po wysłuchaniu związków zawodowych pracodawców i robotników ustalić warunki pracy i opracowywać regulaminy dla wszystkich członków danej kategorii.

Ponad Narodową Radą Korporacyjną jako najwyższa instancja urzęduje Ministerstwo Korporacyjne, obejmujące od września 1929 r. wszelkie sprawy, dotyczące przemysłu, handlu i pracy. Na wydatki swoje pobiera ono 10 % wszystkich opłat, uiszczanych na rzecz syndykatów (art. 26 u. 4 reg. z 1 lipca 1926). Zadaniem jego jest rozszerzanie w opinii powszechnej idei związków zawodowych oraz rozbudowa prawa pracy w duchu słuszności i przewagi interesu publicznego.

Cała ta skomplikowana budowa wraz z zakazem strajków i obowiązkiem pracy na warunkach ustalonych przez syndykaty mogłaby być wyzyskaną w razie zapanowania innego ducha w rządzie, niż obecnie, na szkodę milionowych zastępów robotniczych, gdyby nie konstytucja pracy, słynna: Carta del lavoro, ogłoszona 21 kwietnia 1927 r. i w ustawie z 13 grudnia 1928 roku.

Poddaje ona pracę, określoną jako „obowiązek społeczny” opiece państwa (art. 2). Opiekę tę wykonywa ono „w drodze solidarnego podporządkowania się sprzeciwiających się sobie interesów pracodawców i pracowników wyższym interesom wytwórczości” (art. 4). Zadaniem syndykatów jest zapewnienie obu stronom przez nie zastępowanym pełnej równości wobec władz administracyjnych i sądowych, jest „sprawą całego narodu” (art. 6). Celem wytwórczości jest „dobro publiczne”, w szczególności zaś wedle wyrażenia Mussoliniego, użytego w mowie z 21 czerwca 1928 r.: „dążenie do celów ogólnonarodowych”, a wobec tego przedsiębiorca „jest odpowiedzialnym wobec państwa za kierownictwo zakładem pracy” (art. 7 ust. 1). Syndykaty robotników pracować winne nie tylko nad podnoszeniem sprawności technicznej, ale i wartości moralnej swych członków (art. 24). Robotnik, biorący udział w produkcji, nie jest najemnikiem, ale „czynnym współpracownikiem jednostki gospodarczej, której kierownictwo i za którą odpowiedzialność wobec państwa spoczywa na pracodawcy” (art. 7 ust. 2).

Zadaniem zawodowych związków przedsiębiorców jest popieranie wszelkimi sposobami zarówno „zwiększenia produkcji”, jak i „obniżenia cen” (art. 8 ust. 1), innymi słowy przeciwdziałanie zwykłym dążeniom poszczególnych przedsiębiorców, bądź ku ograniczaniu wytwarzania, bądź też ku porozumieniu się z innymi przedsiębiorcami w drodze np. karteli, celem wspólnego podwyższenia cen.

W wypadkach braku przedsiębiorczości prywatnej, okazania się jej niedostateczną, tudzież przeważających interesów politycznych, może mieć miejsce ingerencja państwa w dziedzinę wytwórczości. Dokonywać się ona może w trzech postaciach: kontroli, subwencji lub obejmowania przedsiębiorstwa w bezpośredni zarząd państwa (art. 9). Postanowienie to przeciwdziała dzisiejszemu chaosowi wytwórczości wielkokapitalistycznej. Państwo italskie zastrzegło sobie prawo orzeczenia, że w jednej gałęzi produkcji jest za mało, w innej za dużo producentów, że jedna prowincja winna być np. ze względów klimatycznych w produkcji rolnej więcej od innych faworyzowaną. Wyraźnie program taki rozwinął Minister Korporacji Giuseppe Bottai w mowie, wygłoszonej 4 marca 1929 r. w mieście Lucca. Nie ulega kwestii, że art. 9 prawa pracy zapewnia rządowi wolność działania w tym kierunku, a nawet wypracowania całego systemu gospodarki planowej.

Dla inicjatywy prywatnej pozostał tylko zdawkowy komplement lub, jeśli kto woli, skonstatowanie, że jest ona „najskuteczniejszym i najpożyteczniejszym czynnikiem rozwoju gospodarczego”, oczywiście tylko pod warunkiem, jeśli idzie ona nie po linii wzbogacenia się indywidualnego, ale dobra publicznego, celów ogólnonarodowych, zwiększenia produkcji, a obniżenia cen, czego wszystkiego dotąd inicjatywa prywatna tak w Italii, jak i poza Italią, zgoła nie uznawała i nie brała pod uwagę, mając na względzie jedynie zysk indywidualny.

Właśnie w intencji zmiany dotychczasowego nastawienia przedsiębiorców i gruntownego przerobienia ich poglądów gospodarczych ustawa z 18 kwietnia 1926 r. i dekret królewski z 16 czerwca 1927 r. zniosły w całych Włoszech Izby Przemysłowo-Handlowe, a na ich miejsce wprowadziły Prowincjonalne Rady Gospodarcze (Consigli provinziali dell'Economia), pozostające pod prezesurą każdorazowego prefekta danego okręgu i podlegające Ministerstwu Korporacji.

Płaca robotnicza winna odpowiadać z jednej strony normalnym potrzebom życiowym robotnika, z drugiej możnościom wytwórczym i osiągniętej wydajności pracy (art. 12). W miejsce „wolnego” kształtowania się płac pod wpływem samowolnej decyzji stron zainteresowanych, a przede wszystkim pracodawców, jako jedynie naprawdę wolnych, faszyzm wprowadza ustalenie płac przez państwo. W razie przeto przesilenia, czy też zmian, zaszłych w wartości pieniądza, nie dopuszcza przerzucenia ujemnych następstw wyłącznie na robotnika w formie jego wydalenia lub obniżki płacy, ale przestrzega rozdziału ich w odpowiednim stosunku na obie strony.

Zawieranie zbiorowych umów o pracę nie jest dopuszczalne, jeżeli stosunki pracy normowane są przez władzę publiczną, tudzież odnośnie do służby osobistej i domowej. Umowy te mogą być wypowiadane na dwa miesiące przed upływem terminu, na jaki zostały zawarte. W braku ważnego wypowiedzenia uważa się je za milcząco odnowione pod tymi samymi warunkami na pierwotnie ustalony okres czasu.

Poza tym wyjątkiem wszelkie umowy zbiorowe o pracę muszą być ze względu na liczne możliwe tu nadużycia zawierane przez syndykaty „pod kierownictwem i nadzorem organizacji centralnej” tj. federacji względnie konfederacji w formie pisemnej, podpisy winien uwierzytelnić notariusz, a urząd korporacyjny przy prefekcie udzielić umowom zatwierdzenia. Następnie uwierzytelniony odpis umowy składa się najpóźniej do 90 dni od daty jej zawarcia w prefekturze i ogłasza w piśmie urzędowym prowincjonalnym; gdy zaś moc obowiązująca umowy rozciąga się na dwie lub więcej prowincji, składa się ją Ministerstwu Korporacji oraz ogłasza w Gazecie urzędowej Królestwa i w Dzienniku urzędowym tegoż Ministerstwa. Od tej dopiero chwili umowa wiąże strony.

Oznacza się w niej czas próbny od 8 do 15 dni i ilość godzin pracy, mających w danym wypadku zastosowanie (ze względu na to, że istnieją rodzaje zajęć, pozbawione charakteru ciągłości, np. dozorców, których 8-mio godzinny dzień pracy nie może obowiązywać, tudzież ze względu na wyjątki w pewnych wypadkach, jak np. odnośnie do robotników budowlanych, pracujących zimą około 6-ciu godzin, ale za to w lecie do 10-ciu godzin na dobę).

Pisemna i zatwierdzona umowa o pracę winna zawierać oznaczenie czasu pracy, czasokres, na jaki została zawarta, zastrzeżenia o czasie próbnym, przepis o wysokości i sposobie wypłaty zarobków i o karności obowiązującej podczas pracy. W braku tych postanowień jest nieważna (art. 11).

Jeżeli co do interpretacji lub wykonywania umów nie ma zgody między stronami, w zatargach indywidualnych syndykaty, w zatargach zbiorowych Urząd Korporacyjny przy prefekturze, względnie w wyższej instancji (zależnie od zakresu mocy obowiązującej umowy zbiorowej) przedsiębierze próbę po-jednania.

O ile ono nie przyjdzie do skutku, sprawa opiera się o sąd (art. 10). Obowiązkiem sądu jest przede wszystkim dążenie do sprawiedliwej ugody i to w każdym stadium sporu (art. 80 reg. z l lipca 1926). W sporze każdy robotnik otrzymuje bezpłatne zastępstwo prawne.

Spory o treść umów kolektywnych wszczynać mogą bądź związki prawnie uznane tj. syndykaty, federacje ew. konfederacje, bądź w ich imieniu prokurator i to bądź przeciw takim że związkom, bądź gdzie ich nie ma, przeciw wyznaczonemu dla nich kuratorowi.

Do orzekania w tych sprawach powołane są trybunały pracy w liczbie 16, istniejące przy wszystkich sądach apelacyjnych. W trybunałach tych zasiada po trzech prawników wraz z dwoma asesorami, mianowanymi przez prezesa sądu apelacyjnego spośród znawców „spraw produkcji i pracy”, proponowanych przez Prowincjonalne Rady Gospodarcze. Obowiązkiem trybunału jest branie pod uwagę położenia danej gałęzi przemysłu oraz zasad słuszności w najszerszym tego słowa znaczeniu i to tak dalece, że wolno mu nawet pominąć wyraźne postanowienia umowy, o ile by ona owe zasady w czymkolwiek naruszała. Odnosi się to zwłaszcza do wypadku, gdy przed upływem terminu, na jaki dana umowa została zawarta, nastąpiła znaczna zmiana stosunków w porównaniu ze stanem, istniejącym w czasie zawarcia umowy (art. 71 reg. z l lipca 1926). Prezesowie syndykatów, którzy zawarli umowę o pracę, sprzeciwiającą się zasadzie słuszności, mogą być usunięci a niezależnie od takiego zarządzenia generalny prokurator otrzymuje w razie istnienia umowy tego rodzaju polecenie zaczepienia ważności jej w drodze skargi sądowej.

Po roku nieprzerwanej pracy robotnicy kwalifikowani mają prawo do płatnego urlopu (art. 15).

W razie zwolnienia pracownika bez jego winy służy temuż w przedsiębiorstwach, pracujących nieprzerwanie, prawo do odszkodowania w stosunku do lat służby, a w razie jego śmierci prawo to przechodzi na pozostałą przy życiu rodzinę (art. 17).

Zmiana właściciela przedsiębiorstwa tudzież choroba pracownika lub powołanie go do służby wojskowej albo w milicji ochotniczej bezpieczeństwa narodowego nie mogą uchylić wzajemnych praw i obowiązków, wynikających z umowy o pracę (art. 18).

Przedsiębiorca nie ma prawa przyjmowania pracowników wedle swego upodobania. Przyjąć może jedynie tych, którzy zostali poprzednio zarejestrowani w publicznym urzędzie pośrednictwa pracy a z pomiędzy nich winien dać pierwszeństwo członkom syndykatów (art. 23).

Organy syndykatu robotników czuwają nad przestrzeganiem przepisów bezpieczeństwa pracy i higieny (art. 25). Roztaczają opiekę nad swymi członkami, udzielają im pomocy, wychowują i kształcą zawodowo i w duchu narodowym wszystkich reprezentowanych przez siebie pracowników, choćby nie członków związku zawodowego (art. 28, 29 i 30). Organy korporacyjne winne przy układaniu warunków pracy kierować się poczuciem słuszności, godząc interesy pracodawców i pracowników oraz poddając jedne i drugie wyższym, ogólnym celom wytwórczości (art. 56 ust. 2 reg. z l lipca 1926).

Zasady zawarte w konstytucji pracy zapewniają z jednej strony porządek i ład, z drugiej przeciwdziałają wyzyskowi. Strajk był w swoim czasie w Italii, a poza nią jest dotąd uprawnioną akcją samopomocy, która stała się zbyteczną z chwilą, gdy państwo sprawę umowy o pracę ujęło we własne ręce.

Nic dziwnego, że ludzie, którzy dawniej już to wypływali na wierzch nie obowiązkowością i pracą własną oraz zachęcaniem do niej innych, ale bądź podburzaniem pracowników i nakłanianiem ich do nierozważnych czynów bądź cynicznym wyłączaniem etyki z gospodarstwa społecznego, już też wyrośli w pojęciach „klasy-cznego” liberalizmu, wierzący dotąd w naj-lepszy rezultat pod warunkiem zaniechania jakiegokolwiek wpływu państwa i nie dostrzegający ani potwornego egoizmu twórców doktryny liberalnej ani spustoszeń moralnych i materialnych, jakich dokonała – zapłonęli nienawiścią przeciw Mussoliniemu i stworzonemu przez niego państwu faszystowskiemu. Emigranci włoscy we Francji nie chcą dotąd widzieć tych wielkich sukcesów, jakie osiągnął faszyzm, oparty na solidaryzmie, bo te sukcesy są jednocześnie stwierdzeniem popełnionych przez nich ciężkich błędów.

Gdyby faszyzm mógł się poszczycić tylko znacznym złagodzeniem ostrza kwestii socjalnej oraz zaprowadzeniem dyscypliny i obudzeniem entuzjazmu narodowego w państwie, narażonym dzięki agitacji bolszewickiej po wojnie światowej na zupełną ruinę, już by tytułów do zasłużonego uznania było dosyć.

Ale faszyzm uczynił więcej. Tworząc z państwa dotąd lekceważonego przez socjalistyczne syndykaty, biernego wobec nadużyć zarówno wielkiego kapitału jak i komunistycznych agitatorów „syntezę sił całego narodu”, dał mu siły potężne, zdolne dziś do zwycięskiego wykonywania najcięższych zadań.

Stanął w obronie moralności, zwalczając pornografię i propagandę neomaltuzjanizmu, wprowadza ochronę niemowląt oraz nadzór higieniczny, wychowawczy i moralny nad dziećmi poniżej lat 14-tu (Balilla), ćwiczy nieletnich między 14 a 18-tym rokiem życia wojskowo (Avanguardisti) i wychowuje całą młodzież w duchu narodowym, zawarł ze Stolicą Apostolską wiekopomny pakt lateraneński i konsekwentnie a śmiało zwalcza „różne objawy finansowego korsarstwa” wedle wyrażenia ministra Alfreda Rocco. Rozstrzelone usiłowania szlachetnych jednostek w kierunku obrony moralnego i fizycznego zdrowia całego społeczeństwa a wśród niego przede wszystkim młodego pokolenia, przyszłości narodu, skupił celowo w swoim ręku. Słusznie tedy mówi minister Giuseppe Bottai, że usunięcie gmatwaniny biurokratycznej i zastąpienie jej w dziedzinie dobroczynności, wykształcenia zawodowego, opieki społecznej i organizacji wytwórczości stanowi niepoślednią zasługę przewrotu faszystowskiego.

Począwszy od 1 grudnia 1930 r. rząd obniżył wszystkie ceny żywności i mieszkań o 12%, podczas gdy płace uległy redukcji tylko o 8%. Właścicieli domów, nie chcących zgodzić się na opust czynszów, zasądzono bezwzględnie na areszt. Redukcją płac nie zostali objęci robotnicy, pobierający w wielkich miastach mniej niż 12 lirów, poza nimi mniej niż 8 lirów dziennie tudzież zatrudniani tylko przez trzy dni w tygodniu.

Wolność prasy ograniczono postanowieniem, że kierownikom pism grozi nagana za umieszczenie jakichkolwiek wiadomości szkodliwych dla państwa, uwłaczających dobrej o nim opinii czy też czci należnej królowi, członkom rodziny panującej, Ojcu Świętemu lub członkom rządu tudzież zakłócających w jakikolwiek sposób porządek i spokój w państwie. Mianowanie redaktora odpowiedzialnego, przeznaczonego jak wiadomo do odcierpiania kar za cudze winy, zależy dziś we Włoszech od zgody naczelnego prokuratora. Druki, ilustracje, ryciny czy rzeźby, narażające moralność lub dobre obyczaje albo obrażające porządek w państwie czy też naruszające powagę władzy, ulegają bezwzględnej konfiskacie. Na rozlepianie czy rozdawanie druków lub pism jakichkolwiek w miejscach publicznych należy uzyskać zezwolenie prefektury. Pismom nie wolno ogłaszać anonsów o środkach zapobiegających zapłodnieniu lub powodujących przerwanie ciąży. Tak samo zabronione są w anonsach dzienników wszelkie korespondencje miłosne oraz umieszczanie portretów morderców i zabójców.

Organizacja opieki nad młodzieżą (Balilla) oraz druga organizacja (Avanguardisti), o których już wspomniano, czuwają pod najwyższą kontrolą szefa rządu nad normalnym rozwojem zakładów opieki, nauczaniem i wychowaniem młodzieży w duchu narodowym, powołują w tym celu do życia nowe instytucje i subwencjonują istniejące. Ponadto wyrabiają w młodzieży poczucie karności, wychowując ją w duchu wojskowym, kształcąc w gimnastyce i sportach i starają się o jej rozwój duchowy, religijny i kulturalny. Przystąpienie młodzieży do tych związków jest dobrowolne. Przy udzielaniu stypendiów naukowych i posad byli członkowie obu tych organizacji mają zapewnione ustawowe pierwszeństwo.

Matki włoskie otrzymują opiekę ze strony państwa w okresie ciąży, porodu i karmienia. Osobne instytucje rządowe umożliwiają im w tych okresach odpoczynek i dostarczają zatrudnienia, opiekują się dziećmi, powierzonymi obcym rodzinom, zabiegają o uznanie dzieci nieślubnych i o zawieranie związków małżeńskich przez ich rodziców. Rozpowszechniają zasady higieny i zapobiegania chorobom wśród klas ubogich, rozdzielają lekarstwa i mleko. Lekarze chorób kobiecych i dziecięcych udzielają porad bezpłatnie. Inne instytucje opiekują się sierotami, młodocianymi przestępcami i dziećmi, upośledzonymi fizycznie lub umysłowo. Dla chorych zakłada się kolonie lecznicze w górach, na wsi lub nad morzem, wszystko w myśl maksymy Mussoliniego, że o zdrowie narodu należy dbać w pierwszym rzędzie.

Pod nadzorem Ministerstwa Korporacji utworzono dekretem z 26 czerwca 1927 Narodowy Patronat Opieki Społecznej, do którego należą opieka i pomoc lekarska i prawna, sposoby zapobiegania nieszczęśliwym wypadkom przy pracy zarówno w rolnictwie jak i w przemyśle oraz opieka i pomoc dla pracowników, którzy z powodu nieszczęśliwych wypadków lub przebycia chorób zawodowych utracili możność pracy, dalej ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy i starości, rozszerzone obecnie i na rolników, ubezpieczenie na wypadek bezrobocia, chorób zawodowych i macierzyństwa, ubezpieczenie na wypadek choroby oraz ubezpieczenie, zapewniające posagi młodym robotnicom. Funkcje Patronatu są częściowo zapobiegawcze, o ile polegają na odpowiednim pouczaniu tak robotników jak pracodawców, po części następcze, o ile dotkniętym wypadkiem lub chorobą dostarcza się pomocy lekarskiej czy chirurgicznej, umieszcza się ich w sanatoriach, koloniach czy zakładach, urządza dla nich poradnie, schroniska dla matek i ambulatoria, zakłada gniazda sieroce, urządza kursy pielęgnowania niemowląt, buduje domy wypoczynkowe dla robotnic i domy dla rekonwalescentów. Ochronki i przytułki zakłada się po wsiach a dzieci od małego uczy pracy na roli.

Rząd faszystowski zaopiekował się również sprawą kulturalnego podniesienia robotników w czasie wolnym od zajęć. Buduje dla nich zdrowe i tanie mieszkania oraz domy ludowe, uczy uprawiania warzyw, owoców i kwiatów, a kobiety cerowania, prania, szycia, krawieczyzny, haftu, higieny i ogrodnictwa. Uczy dalej wszelakich sportów, ułatwia wycieczki po całych Włoszech, obniżając wydatnie cenę biletów kolejowych i uzyskując obniżkę biletów żeglugi morskiej i rzecznej, noclegów w hotelach i schroniskach alpejskich, zapewnia bezpłatny wstęp do wszystkich muzeów, galerii i wykopalisk, podlegających zarządowi państwa, urządza dla pracowników teatry amatorskie, wędrowne i muzyczne, konkursy dramatyczne i śpiewacze, przedstawienia w kinoteatrach, wykłady popularne i kursy wieczorowe, przenoszone następnie przez radio do najodleglejszych zakątków Italii. W całych Włoszech są urządzone kursy nauczania zawodowego i ogólnego, biblioteki i czytelnie, sale gimnastyczne i boiska sportowe.

Dzięki tym wszystkim różnorodnym zarządzeniom i wszechstronnej opiece nad zdrowiem moralnym i fizycznym społeczeństwa pozostaną Włochy w przyszłości narodem zdrowym i silnym, podczas gdy narodom nie dbającym o zdrowie obywateli grozi degeneracja fizyczna i moralna.

Polityka agrarna rządu faszystowskiego idzie w dwóch kierunkach: intensyfikacji uprawy i melioracji gruntów. Dekretem z 4 lipca 1925 rząd powołał do życia stały komitet zbożowy i wezwał cały naród do udzielenia poparcia swym usiłowaniom. W każdej gminie urządzono na przestrzeni l ha małe farmy wzorowe, na których włościanin uczy się gospodarstwa. Po całej Italii wysyła się auta pokazowe i całe pociągi kolejowe, zawierające wystawę nowoczesnych narzędzi i produktów rolnych. Wymienia się włościanom bezpłatnie nieoczyszczone ziarno pod zasiew na zdrowe i czyste. Rozpowszechnia się ulepszone metody uprawy roli przy pomocy wykładów, ulotek, wycieczek, wspólnych wystaw i przedstawień filmowych. Wyznacza się sowite nagrody za poprawę produkcji. Wszystkie te i inne zarządzenia objęte są głośną dziś nazwą: „Battaglia del grano”. Jest to istotnie walka z niedbalstwem i ciemnotą rolnika, walka toczona dla jego dobra i jednocześnie dla dobra całego państwa. Celem tej walki jest wydatne wzmożenie wytwórczości rolnej a tym samym możność wyżywienia krajowym produktem większej ilości ludzi i bydła. Że walka ta, bynajmniej zresztą nieskończona, może się już dziś poszczycić znacznym sukcesem, tego dowodzi zmniejszenie deficytu bilansu handlowego tudzież wzrost przywozu nawozów sztucznych a przede wszystkim superfosfatu, sprowadzanego przez rolników.

Równoczesna „battaglia zootecnica” wprowadziła przymusowe spółki dla hodowli koni i bydła oraz wyznaczyła wysokie premie.

„Bonifica integrale” to olbrzymia praca nad zdobyciem nowych przestrzeni, nadających się pod uprawę. Obliczona na lat 14 (1929/30 – 1942/43) obejmuje około 8,3 % całej przestrzeni Włoch. Należy tu oprócz prac nad osuszaniem bagien, sztucznym nawodnieniem i tępieniem malarii, co i przed erą faszystowską było praktykowane, praca na wielką skalę nad melioracją gruntów, zainicjowana ustawą z 24 grudnia 1928. Z każdą melioracją łączy się budowę dróg, regulacje biegu rzek, tworzenie osad i ewentualnie zalesienie przestrzeni zmeliorowanej. Właściciel ma obowiązek wykonania tych dalszych robót swoim kosztem ew. przy pomocy kredytu bankowego oraz uprawy roli, o ile grunt do niej się nadaje, pod rygorem wywłaszczenia lub wykonania tych robót przez rząd na jego rachunek. W razie, gdy zachodzi przeważający interes publiczny, uznany za taki przez odnośne Ministerstwo, rząd może zarządzić nawet zmianę kultur np. uprawę pszenicy, zalesienie pewnej przestrzeni lub budowę osad, a w razie nieposłuszeństwa może nastąpić wywłaszczenie właściciela lub oddanie wykonania robót, uznanych za wskazane, fachowcom. Koszta prac melioracyjnych pokrywa się z funduszów skarbu państwa, skarbu prowincjonalnego i z prywatnych funduszów właściciela gruntów a to w rozmaitym między nimi stosunku, zależnie od rodzaju prac i stopnia ich ważności. Ponadto przyznaje się właścicielom nie tylko opusty podatkowe, ale w pewnych wypadkach ponadto bardzo znaczne subwencje, premie i wydatne kredyty. Olbrzymie wydatki na cele melioracyjne finansują banki regionalne, stworzone dla kredytu melioracyjnego w liczbie 10 oraz ich związek, Consorzio Nazionale per il Credito di Miglioramento.

Poza tym, pragnąc przeciwdziałać gromadnemu odpływowi ludności wiejskiej do miast i utrzymać na wsi dostateczną liczbę rąk roboczych, dąży się do zaprowadzenia wszędzie dobrych dróg, zdrowej wody do picia, telefonów i elektrycznego oświetlenia, radia, wypożyczalni książek i szkół gospodarskich dla kobiet. […]

I parlament nie stoi poza państwem; jest owszem jednym z jego podstawowych organów. Stąd współpraca izby poselskiej z rządem przy tworzeniu praw jest jej najistotniejszym zadaniem. Jest to wedle słów Rocca tym bardziej aktualne, skoro chwila obecna przynosi ze sobą w dziedzinie ekonomicznej i społecznej wielkie wzmożenie działalności rządu, czego naturalną konsekwencją winno być rozszerzanie a nie ciągłe ścieśnianie uprawnień władzy wykonawczej. W epoce liberalnej gabinet ministerialny był jedynie wyrazem zaufania stronnictw, mających chwilową większość w parlamencie, był więc po prostu zlepkiem reprezentantów różnych obozów, a każdy minister był odpowiedzialny nie tylko za zarządzenia własne, ale i za wszystkie czyny pozostałych członków gabinetu, co naturalnie skracało znikomy i tak jego żywot. Faszyzm postanowił więc położyć kres temu stanowi rzeczy, dającemu faktycznie większość interesom kapitału.

Nowa ustawa wyborcza z 9 grudnia 1928 dopuściła pośrednio do głosowania wszystkie istniejące w Italii organizacje syndykalistyczne, a więc całą wytwórczość, a ostateczną decyzję przyznała Wielkiej Radzie Faszystowskiej, stwarzając w ten sposób zgodne współdziałanie wszystkich dla rozkwitu odnowionej Italii. W szczególności Rady Naczelne Narodowych Konfederacji syndykatów prawnie uznanych proponują Wielkiej Radzie Faszystowskiej na posłów listę, nie przenoszącą razem 800 osób, inne organizacje kulturalne, wychowawcze, propagandowe i o celach opieki społecznej dalszych 200 osób. Z pomiędzy tych 1 000 kandydatów wybiera Wielka Rada 400, przy czym wolno jej dopisać nazwiska „wybitnych osobistości ze świata nauki, literatury, sztuki, polityki i spraw wojskowych”, w pierwotnej liście nie wymienionych.

Tak ustaloną listę Wielkiej Rady przedkłada się wyborcom, którymi być mogą jedynie dorośli obywatele włoscy, „przyczyniający się w jakiej bądź formie do powstania bogactwa narodowego”. Wyborcom służy prawo odrzucenia lub przyjęcia całej listy en bloc. Wyborców jest dziś w Italii około 9 1/2 milionów na 42 milionów mieszkańców, w tym 7 milionów członków syndykatów pracowników i pracodawców, około 1 1/2 miliona uiszczających podatki bezpośrednie w kwocie przynajmniej 100 lirów rocznie, tudzież posiadaczy, przynajmniej od roku, imiennych papierów państwowych, prowincjonalnych lub gminnych na kwotę co najmniej 500 lirów, 830 tysięcy urzędników i sług państwowych, prowincjonalnych i gminnych, emerytów i stypendystów, oraz 56 tysięcy duchownych, świeckich i zakonnych wszelkich wyznań, a w pierwszym rzędzie katolików. Zadaniem parlamentu jest kontrola budżetu państwowego oraz administracji państwowej, oparta na przesłankach czysto rzeczowych a nie partyjno-politycznych.

Ta reforma ustroju parlamentarnego obudziła najwięcej krytyki. Jeżeli jednak zastanowimy się głębiej, nasunie się z pewnością wątpliwość, czy owa krytyka nie jest bodaj częściowo wypływem poglądów, do których przyzwyczailiśmy się i w których wyrośliśmy. Jest faktem, że ogół pracujących w gruncie rzeczy nie pożąda praw politycznych jako celu i oddałby je chętnie w zamian za zapewnienie stałej i dostępnej dla wszystkich egzystencji materialnej, jak to skonstatował odnośnie do robotników brytyjskich znany pisarz angielski Hilary Belloc[8] w głośnej książce: Państwo niewolników.

Uchylenie parlamentaryzmu w dotychczasowej postaci jest więc tylko uchyleniem nielogiczności, wprowadzonej przez równość prawa głosowania, jest zaprzeczeniem fałszu, tkwiącego w frazesie o zwierzchnictwie ludu, jest koniecznym wzmocnieniem władzy wykonawczej, dziś w Italii jednolitej i niezależnej od centryfugalnych tendencji opozycji, jest wreszcie warunkiem wielkości mocarstwowej Italii, która ustrojowi faszystowskiemu zawdzięcza swój rozkwit, jakiego nie byłaby nigdy osiągnęła, trwając przy systemie dotychczasowym, zapewniającym ogromne wpływy wielkiemu kapitałowi, a osłaniającym się zręcznie togą obrońcy wolności.

Idzie przede wszystkim o sprawiedliwość społeczną. Parlamenty dotychczasowe, mające zawsze pełne usta deklamacji o wolności, nie odważyły się ani razu mówić takim językiem przeciw „finan-sowemu korsarstwu” (Rocco), jakim mówi stale Wielka Rada Faszystowska, Izba Korporacyjna, czy sam Benito Mussolini. Italia jest dziś jedynym na świecie państwem, którego rząd nie boi się „supremacji gospodarczej” wielkiego kapitału, przeciwko woli którego poza Italią „nikt oddychać nie może” wedle wyrażenia encykliki Piusa XI[9] Quadragesimo anno z 15 maja 1931. I to jest największa, bo ogólnoświatowa zasługa faszyzmu, przewyższająca nawet jego zasługi narodowe.

Na całej kulturze nowoczesnej zaciążyła złowrogą potęgą przewaga plutokracji. Każdy, kto występuje z nią do walki jest bohaterem, a kto w tej walce w pierwszych kroczy szeregach, tego zasługi uznać należy bez względu na to, że w niejednej dziedzinie pragnęłoby się użycia innych metod i środków.

Entuzjazm całych Włoch dzisiejszych dla idei faszystowskiej nie dałby się wytłumaczyć, gdyby treścią jej była tylko przemoc i okrojenie wolności, o jakie posądza się faszyzm, jak słusznie mówi prof. Giovanni Gentile[10], uczony światowej sławy i prezydent faszystowskiego instytutu kultury. Entuzjazm towarzyszy faszyzmowi dlatego, że on jest czynem, dojrzewającym w miarę potrzeb narodowych, wolnym od poziomych pobudek osobistych – dlatego, że uznał państwo, pomiatane przez liberalizm gospodarczy, za najwyższą osobowość i wolę, pobudziciela i przewodnika wszelkiej poszczególnej woli, działającej w obrębie narodu – dlatego wreszcie, że nauczył Włochów poważnego patrzenia na świat i słuchania głosu własnego sumienia, w którym jak mówi Gentile, „rodzą się i w tajemnicy dojrzewają myśli, umożliwiające rozpoznanie tego, co stanowi istotne dobro i zło świata”.

 

 

 

 

Przypisy

 

 

 



[1] Leopold Ranke (1795-1886) – niemiecki historyk, w latach 1827-1871 profesor uniwersytetu w Berlinie. Rozpoczęcie przez niego w 1833 r. pierwszego uniwersyteckiego seminarium historycznego dało początek szkole historycznej, zwanej szkołą Rankego. Jej założenia opierały się nie na ocenach przeszłości, lecz na badaniu faktów i ogólnych tendencji rozwojowych. Według Rankego każdą epokę należy badać z punktu widzenia niepowtarzalnej idei przewodniej. W przeciwieństwie do G. W. F. Hegla ten niemiecki historyk negował moralny i duchowy postęp ludzkości, upatrując go jedynie w sferze materialnej. Naukowe zainteresowania Rankego koncentrowały się na dziejach Prus, Francji i Anglii w XVI-XVII w. oraz na historii papiestwa. Autor m.in. Deutsche Geschichte im Zeitaler der Reformation (t. 1-6, 1833-1847).

[2]  Giovanni Giolitti (1842-1928), liberał, czterokrotny premier w okresie 1892-1914 oraz w latach 1920-1921 (lata 1900-1914 nazywane są “okresem Giolittiego”), przeprowadził szereg reform (m.in. ograniczył czas pracy dla kobiet i dzieci, wprowadził powszechne prawo wyborcze). Doprowadził do podboju Libii przez Włochy 
w latach 1911-1912. Giolitti sprzeciwiał się przystąpieniu Włoch do I wojny światowej po stronie entanty. Choć nie był wrogiem faszyzmu, to jednak krytykował reżim Mussoliniego zwłaszcza za antydemokratyczną reformę ordynacji wyborczej. Autor Memomorie della mia vita (1922).

[3] Ivanoe Bonomi (1873-1951) – polityk socjalistyczny, studiował nauki przyrodnicze w Bolonii, od 1909 r. deputowany do parlamentu, członek Socjalistycznej Partii Reformistów, wielokrotny minister (1916-1921), premier (1921-1922), po “marszu na Rzym” (1922) wycofał się z życia politycznego, od 1943 r. na czele opozycji antyfaszystowskiej i przywódca Centralnego Komitetu Sił Antyfaszystowskich, po wkroczeniu aliantów do Rzymu premier (1944-1945), deputowany do parlamentu (1946-1948). Autor m.in. prac: La finaza locale e i suoi problemi (1903), Dal socialismo al. Fascismo (1924), La politica italiana da Porta Pia a Vittorio Veneto (1941), Diario di un anno: 1944-45 (1947).

[4] Luigi Facta (1861-1930) – polityk liberalny, premier Włoch w okresie “marszu na Rzym” bojówek Mussoliniego w 1922 r.

[5] Italo Balbo (1896-1940) – dziennikarz, współpracownik “Popolo d’Italia”, uczestnik I wojny światowej, studiował nauki społeczne, sekretarz polityczny Fasci di Combattimento w Ferrarze, współzałożyciel i redaktor “Balilli” (faszystowskiego tygodnika młodzieżowego), przywódca faszystowskich bojówek i organizator “marszu na Rzym” (1922), jeden z twórców militarnej organizacji faszystowskiej, dowódca milicji faszystowskiej (1923), minister lotnictwa (1929-33), gubernator Libii (1934-1940), zginął w wypadku samolotowym, zestrzelony omyłkowo przez artylerię włoską nad Tobrukiem.

[6] Cesare Maria De Vecchi di Val Cismon, hr. (1884-1959) – monarchista, jeden z przywódców “marszu na Rzym”(1922), podsekretarz stanu do spraw emerytur (1922), gubernator Somalii (1923-1928), ambasador przy Watykanie (1929-1934), minister wychowania narodowego i oświaty (1935-1936), gubernator Rodosu i wysp na Morzu Egejskim (1936-1940).

[7] Michele Bianchi (1883-1930) – dziennikarz, syndykalista, redaktor “Avanti” i “Lotta socialista”, polityk faszystowski, członek komitetu centralnego Narodowej Partii Faszystowskiej (1921), sekretarz generalny, najbliższy współpracownik Mussoliniego, członek komisji opracowującej statut i program partii, organizator i uczestnik “marszu na Rzym” (1922), w latach 1922-1924 sekretarz generalny Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, członek Wielkiej Rady Faszystowskiej i komisji opracowującej nową ordynację wyborczą, stały deputowany z okręgu Kalabria-Lukka, w latach 1925-1930 stał na czele resortu robót publicznych i spraw wewnętrznych.

[8] Hilarie Bellon (1870-1953) – pisarz angielski pochodzenia francuskiego, najwybitniejszy przedstawiciel myśli katolickiej w literaturze angielskiej I połowy XX w. (obok G. K. Chestertona), miłośnik kultury rzymskiej i łacińskiej, czemu dał m.in. wyraz w szkicach The Path to Rome (1902), przeciwnik tak systemu kapitalistycznego, jak i socjalistycznego, które skrytykował w powieściach satyrycznych i publicystyce (The Crisis of our Civilisation 1937). Opowiadał się za wprowadzeniem rozwiązań ustrojowych opartych na średniowiecznych formach życia społecznego.

[9] Pius XI (Achilles Ratti) (1857-1939), papież od 1922 r. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1879 r., następnie pracował w Bibliotece Ambrozjańskiej w Mediolanie, a od 1911 r. w Bibliotece Watykańskiej. W 1918 r. został wizytatorem apostolskim w Polsce i na Litwie, a od 1919 r. pełnił funkcję nuncjusza apostolskiego w Warszawie. W 1921 r. został powołany na arcybiskupa Mediolanu oraz otrzymał z rąk Benedykta XV kapelusz kardynalski. Po wyborze na papieża w 1922 r. przybrał imię Pius XI. Encykliki społeczne: Quadragesimo anno (1931), Non abbiamo bisogno (1937), Mit brennender Sorge (1937), Divini Redemptoris (1937).

Zasadnicze tezy papieskiego nauczania społecznego zostały zawarte w ogłoszonej z okazji czterdziestolecia Rerum novarum Leona XIII encyklice Quadragesimo anno. W przekonaniu Piusa XI odnowienie ustroju społecznego sprowadzałoby się do właściwego pojmowania prawa własności, które polega na dostrzeganiu jej indywidualnego, ale i społecznego charakteru, albowiem własność, będąc prawem naturalnym człowieka, nakłada nań równocześnie obowiązki. Pius XI podobnie jak Leon XIII, przyczyny niesprawiedliwości społecznej upatrywał w niewłaściwym rozdziale dochodu społecznego. Taka sytuacja prowadzi do proletaryzacji warstw robotniczych. Istotą proletaryzmu jest nie tylko bieda, ale także niepewność warunków życia. Według niego zlikwidować proletaryzm można dzięki uwłaszczeniu warstw pracujących. Ten proces zostanie przeprowadzony nie poprzez nowy podział własności, jak chcą tego socjaliści, ale poprzez przyznanie robotnikom słusznej (zwanej też sprawiedliwą lub rodzinną) płacy, tzn. takiej, która pozwoliłaby robotnikowi na utrzymanie siebie i swojej rodziny oraz na czynienie oszczędności, tak aby mógł on z czasem dojść do własności rodzinnej, co samo przez się stałoby się pewnym środkiem deproletaryzacji. Dodatkowo papież postulował dopuszczenie pracowników do udziału we własności, w zyskach lub zarządzaniu przedsiębiorstwem. Proponowany przez Piusa XI nowy ustrój społeczno-gospodarczy wsparty byłby na dwóch podstawowych zasadach. Pierwsza z nich to zasada solidaryzmu społecznego, bowiem w dobie antagonizmów społecznych „celem dążeń państwa i każdego obywatela powinno być przezwyciężenie walki klas i ugruntowanie zgodnego współdziałania” wszystkich warstw społecznych. Druga zaś z fundamentalnych zasad tego modelu to zasada subsydiarności, szanująca autonomię osoby ludzkiej i mniejszych społeczności. Zgodnie z tą zasadą, „każda działalność społeczna… ma charakter pomocniczy”; dlatego społeczność wyższego rzędu powinna pomagać organizmom niższego rzędu tylko wtedy, kiedy nie mogą one sobie same poradzić, a w żadnym razie „nie może ich niszczyć lub wchłaniać”. Wsparte na przedstawionych wyżej zasadach społeczeństwo powinno przyjąć ustrój, który został później nazwany korporacjonizmem chrześcijańskim. Korporacje chrześcijańskie inaczej niż korporacje faszystowskie muszą powstawać oddolnie i nie mogą być organami administracji państwowej, ani też służyć celom politycznym. Korporacje proponowane przez Piusa XI sprzyjałyby inicjatywie prywatnej, chroniłyby interesów swoich członków i służyłyby dobru społecznemu i celom gospodarczym. Chrześcijański model korporacji to nie tylko wizja ustrojowa. System ten musi być bowiem przeniknięty treściami społeczno-moralnymi, co oznacza, że musi zapanować sprawiedliwość społeczna (pojęcie pierwszy raz użyte w katolickiej nauce społecznej) i miłość.

[10] Giovanni Gentile (1875-1944) – filozof, profesor uniwersytetu w Rzymie, jeden z czołowych ideologów włoskiego faszyzmu, określany ojcem faszyzmu. Inspirowana przez heglizm doktryna Gentilego, określana mianem aktualizmu, stanowiła fenomenologię ducha rozumianego jako czysty akt myśli, w którego obrębie rozwija się absolut. Za przejaw tego ducha Gentile uważał rządy Mussoliniego. Nic też dziwnego, że wódz włoskich faszystów cenił tego filozofa. W latach 1919-1924 był on ministrem oświaty. Na tym stanowisku zasłynął jako twórca reformy edukacyjnej opartej na założeniach antyscjentystycznych i antyracjonalistycznych. Za cel postawił sobie, aby idealizm stał się cechą podstawową włoskiej edukacji, co miało zasadnicze znaczenie w indoktrynacji młodzieży w kierunku faszystowskim. W latach 1924-1925 Gentile stał na czele Commisione dei Quindici opracowującej ustawodawstwo skierowane przeciwko tajnym stowarzyszeniom i masonerii. Równocześnie kierował pracami Commisione dei Diciotto, która opracowała reformą ustrojową Włoch w kierunku totalitarnym i korporacyjnym. Autor m.in. Teoria generale dello Spirito come atto puro (1916), Che cosa è il fascismo (1924) i Origini e dottrina del fascismo (1934).

Najnowsze artykuły

Literatura a życie polskie

Stefan Żeromski

Data dodania: 2017-11-27

Kongres Wiedeński

Karol Sienkiewicz

Data dodania: 2017-11-27

Skarbiec Historii Polski - przedmowa

Karol Sienkiewicz

Data dodania: 2017-11-27